No może nie z całą serialową rodzinką.pl, a z mamą.pl. Tak, bawiliśmy się na naszym Balu Niepodległości z dobrze znaną z telewizji  Małgorzatą Kożuchowską. Mogliśmy się przekonać, że również na żywo warsztat aktorski ma opanowany świetnie, bo konferensjerkę  prowadziła znakomicie, przy stole przyznała, że w takiej roli nie bywa często, bo ogromnie dużo czasu pochłania jej praca filmowa. Na nasz Bal Niepodległości przybyła po usilnych naleganiach swojej mamy, która wraz z mężem przez wiele lat była w naszej toruńskiej wspólnocie. Pod koniec balu Pani Małgorzata powiedziała, że tak jej się spodobała ta zabawa, że żałuje, iż nie zabrała na nią swojego męża.
Podstawą każdego balu bezalkoholowego jest dobry wodzirej, a Marceli Matecki sprawdza się w tej roli znakomicie. Kto nie doświadczył poloneza przez niego prowadzonego, niech żałuje, a najlepiej niech zapisuje się na kolejny bal :-). Jeśli będziecie organizować bal bezalkoholowy angażujcie Marcelego.
Muzycznie też było znakomicie. Jak w poprzednich latach dała nam koncert Toruńska Orkiestra Wojskowa. Tym razem w zupełnie innym wydaniu. Specjaliści od marszów, pieśni patriotycznych i bojowych pokazali się w odsłonie rozrywkowo-bitowej śpiewając oraz grając na instrumentach dętych i smyczkowych między innymi utwory Ewy Bem, Andrzeja Zauchy, Tiny Turner, Kajagoogoo, Lady Gagi.
Do tańca znakomicie grał nam zespół Toruniacy Band. Różnorodność muzyki była wstanie nas wszystkich wyciągnąć na parkiet. Oni również wspierali nas podczas wspólnego śpiewu pieśni patriotycznych.
Mieliśmy też przedstawienie teatralne. Krótką, komediową etiudę na temat powrotu żołnierza z wojny do ukochanej żony. W rolę marszałka, który okazał się żoną wcieliła się Klaudia Rogalska, a powracającego żołnierza zamęczanego karnymi przysiadami i pompkami zagrał Adam Lisewski.
Kuchnia była „palce lizać”.
Okazało się, że bawiło się nas 101 osób. Przypadek? 101 osób na 101 rocznicę niepodległości naszej ojczyzny.
To wszystko mogliśmy doświadczyć dzięki tym, którzy to zorganizowali. Wszystkim kierowali Ewa i Sylwek Winiarscy. Nie tylko kierowali, ale włożyli masę swojego zaangażowania również w „prace ręczne”. Wspierani byli przez Tomka Grabowskiego, Dankę i Sławka Koczorowskich, Agnieszkę i Wojtka Białek, Pawła Trawińskiego, Basią Górzną, Krysię i Marka Sak, Anię, Sławka i Martę Sadowskich, Zosię Kalczyńską, Beatę i Jacka Piwońskich oraz Dianę Guttman, Mateusz Winiarski,  Jan Winiarski, Danka Kosińska, Justyna Marcinkowska z mamą.

oraz informacja o ofiarodawcach  obrazów: Ania Melzacka, Ewa Cieńkowska, Ola i Mirek Biegun.

Niezmiernie dziękujemy.