Oaza Rodzin III stopnia w Krakowie zakończona
15 sierpnia 2010 r., w ostatnim dniu diecezjalnej Oazy Rodzin III stopnia (która w tym roku odbywała się w Krakowie) udało się nam odwiedzić rekolekcyjną wspólnotę, złożona z 16 rodzin. Przed południem uczestniczyli oni w Eucharystii przeżywanej w krakowskim klasztorze o.o.Kamedułów na Bielanach, a po południu dzielili się swoimi przeżyciami rekolekcyjnymi podczas Godziny Świadectw, po której odbyło się krótkie Nabożeństwo Rozesłania. Następnie do późnych godzin trwała radosna Agapa, zabawom i śmiechom nie było prawie końca …
Relacja pary moderatorskiej
W Rekolekcjach III stopnia dla Domowego Kościoła zorganizowanych w Krakowie przez naszą diecezję uczestniczyło 16 rodzin z całej Polski , w tym 4 rodziny z Torunia. Moderatorem oazy był ks. Sławomir Witkowski – Ojciec Duchowny z Seminarium diecezjalnego, który sprawdził się również jako ojciec duchowny naszych rodzin, a jego katechezy niejednokrotnie były inspiracją do pracy nad sobą, małżeństwem, wspólnotą. Niestrudzoną pomocą służył nam kleryk Michał Kossowski, w którym wielu z nas zobaczyło wspaniały kapłański zasiew. Mieliśmy wspaniałe szczęście, gdyż uczestnikiem naszych rekolekcji był również Ojciec Józef Gęza – kapłan bardzo doświadczony w służbie na rzecz naszej wspólnoty, obecnie pracujący od ponad 10 lat w Grodnie na Białorusi. Za wychwalanie Boga pieśnią odpowiedzialna była nieoceniona Blanka Ciemielewska, od wielu już lat chętnie służąca swoim talentem naszemu Ruchowi i całemu Kościołowi. Jej ogromne doświadczenie i zaangażowanie niech dobry Bóg nagrodzi po stokroć. Dziewiętnaściorgiem dzieci opiekowały się wspaniałe ciocie w składzie – Terenia Grzankowska z córką Basią i jej koleżanką Dianą oraz Małgosia Sadowska – sympatyk DK z Czernikowa, a także nasz syn Mateusz ,który pełnił również funkcję logistyka. Dzieci choć bardzo różnorodne i w różnym wieku pod mądrą i czułą opieką obdarzyły zaufaniem swoich opiekunów, którzy nie pracowali tylko od – do … Diakonia wychowawcza sprawiła, że rodzice spokojnie mogli uczestniczyć we wszystkich zajęciach. Niech będzie Bóg uwielbiony w Was wszystkich!
Małżeństwa, które uczestniczyły w rekolekcjach, były bardzo zróżnicowane pod względem wieku (najstarsi koło 70-tki, a najmłodszy uczestnik skończył dwa latka na oazie), stażu małżeńskiego i formacji w Domowym Kościele. Wszystkich nas połączyło jedno: Umiłowanie Chrystusa i Jego Matki w Kościele, chęć służenia Mu na miarę swoich umiejętności i talentów. Uwidaczniało to się w rozmaitych sytuacjach – w posłudze liturgicznej pełnej zaangażowania, w jakże oczywistych dyżurach gospodarczych, w pomocy podczas pielgrzymki dnia, we wzajemnej akceptacji i życzliwości, w cierpliwym znoszeniu wszelkich trudów. Wiele małżeństw po długoletniej formacji w Domowym Kościele, zaangażowanych na różnych frontach życia religijnego i społecznego, inne małżeństwa z otwartym sercem szukające wskazówek do swojej służby. Można z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że na pewno nie byli to ludzie przypadkowi, wszyscy po prostu wiedzieli, po co przyjechali do Krakowa – nie na wypoczynek, lecz aby naładować swoje serca Bożą Miłością, która objawia się przede wszystkim w służeniu bliźniemu: w swojej rodzinie, we Wspólnocie, w Kościele.
Na samym początku przygotowując się do rekolekcji powierzyliśmy je Duchowi Świętemu, aby On swoją Mocą przemieniał to, co słabe i grzeszne w najpiękniejsze dobro dla zbudowania braci i sióstr.
Bóg tak chciał, że przez cały czas rekolekcji poprzez spotkania z „żywym kościołem” przewijał się temat służby życiu, obrony wartości rodziny. Zapewne wszystkim zapadło głęboko w serce przypomnienie przez inż. Ziębę, że w przykazaniu miłości Boga i bliźniego jest także nakaz miłowania CAŁYM UMYSŁEM, czyli mamy Mu służyć swoją wiedzą i ją rozwijać dla ratowania wartości moralnych we współczesnym świecie. Na krakowskiej ziemi spotykaliśmy oczywistych obrońców tych wartości – Kardynała Stanisława Dziwisza, kardynała Franciszka Macharskiego, O.Leona Knabita, Siostry Klaryski, Dominikanki, Albertynki, Ojców Jezuitów, Franciszkanów, Paulinów, Karmelitów, Redemptorystów, Benedyktynów, Cystersów, Kamedułów, Kanoników Regularnych, Księży Salezjanów, Panią Teresę Król, prof. Gabriela Turowskiego oraz Jana Budziaszka.
Chwała niech będzie Bogu Najwyższemu za tych wszystkich świadków Chrystusa, którzy są wzorem dla nas podążania za Jego Krzyżem.
Żywym owocem naszych rekolekcji jest uratowanie życia nienarodzonemu dziecku, za które od 14-go dnia oazy modliliśmy się wszyscy – dziś otrzymaliśmy wiadomość że matka zrezygnowała z aborcji, chce wziąć ślub z ojcem dzieciątka, pozostajemy na modlitwie w intencji tej rodziny.
Jako para moderatorska bardzo chcemy podziękować Bogu i Jego Matce za wszystkich uczestników, których nam dał.
Szczególne podziękowania należą się Ks. Sławkowi, który nie wahał się iść „na pracę bez nagrody”, mimo problemów zdrowotnych był dla nas dużym wsparciem we wspólnym nabywaniu doświadczenia w prowadzeniu długich rekolekcji.
Ewa i Sylwek Winiarscy para moderatorska*******************
Świadectwo
Wspaniały czas rekolekcji, błogosławiony czas odpoczynku i napełniania się Duchem Świętym. Marzyliśmy o rekolekcjach we wspaniałym mieście uświęconym śladami tylu Świętych – o Krakowie. Mieliśmy przed wyjazdem dużo przeszkód, ale Pan Bog poukladał nam wszystko tak, że marzenia staly sie rzeczywistoscią. Codziennie albo chodziliśmy pieszo, albo jeździliśmy samochodami do kolejnych światyń, klasztorów. Nareszcie mielismy dużo czasu dla siebie. Razem chodziliśmy trzymajac się za ręce jak w okresie narzeczeństwa. Gościli nas Salezjanie w swoim ośrodku, za co z całego serca dziekujemy. Codziennie odnajdowaliśmy ślady naszego Papierza Jana Pawla II. Byliśmy w Wadowicach, Kalwarii Zebrzydowskiej, Łagiewnikach oraz w Oświecimiu. Nasze wysokie wymagania zostały zaspokojone poprzez codzienną Eucharystię, dialog codzienny i spotkanie z żywym kościołem, tzn. z ludzmi świeckimi, którzy bardzo oddani są Kościołowi i na różne sposoby służą mu. W czasie nocnego spaceru po Krakowie spontanicznie śpiewaliśmy i tańczyliśmy pod kościołem Mariackim na cześć Pana. Podobna atmosfera panowała na Dniu Wspólnoty w Krościenku. Wzruszyły nas świadectwa innych oraz to, że było tam tak dużo młodzieży. Budujące było też to, że do naszego kraju przyjeżdżają oazowicze z innych państw jak np. Chiny, Kenia – aby uczyć się u źródła. Te przeżycia zatrzymamy na długie zimowe wieczory, aby wspominać letni czas i zachęcać innych do wyjazdu na rekolekcje. Chwała Panu.
Krystyna i Marek

