ORAR II w Nieszawie zakończony
W dniach od 27 do 31.01.2010 odbyła się Oaza Rekolekcyjna Animatorów Rodzin II stopnia w Nieszawie. Jej celem było przygotowanie par małżeńskich do pracy animatorskiej w kręgach Domowego Kościoła.
Program rekolekcji obejmował w szczególności:
- konferencje połączone z pogadankami z zakresu podstaw pracy animatorskiej,
- konferencje na temat przebiegu spotkania kręgu Domowego Kościoła i wprowadzenia do dialogu małżeńskiego, stanowiącego jedno z zobowiązań Ruchu,
- katechezy dotyczące powołania,
- codzienną Eucharystię, dzielenie się Ewangelią, a także rozważanie Słowa Bożego (namiot spotkania),
- modlitwę małżonków,
- małżeńską adorację Najświętszego Sakramentu,
- dialog małżeński.
Rekolekcje nie tylko rzuciły nowe światło i poszerzyły zasób wiedzy na temat pełnienia posługi pary animatorskiej, ale też zbliżyły do Boga samych małżonków w nich uczestniczących, bez względu na to czy byli oni uczestnikami rekolekcji, czy też pełnili w nich jakiekolwiek funkcje. Z wypowiedzianych świadectw na zakończenie rekolekcji wynika, że każda osoba biorąca w nich udział wyniosła z nich pozytywne przeżycia połączone często z postanowieniem mającym na celu poprawę jakości swojego życia duchowego lub życia małżeńskiego.
Wojtek Polakiewicz*
Dodajmy tylko, że rekolekcje moderował ks. Waldemar Konczalski, a prowadzili Joanna i Wojciech Polakiewiczowie przy wsparciu Teresy i Mariana Kopców.
Kilka fotografii z rekolekcyjnego spotkania:
Świadectwo
Na rekolekcje, które odbyły się między 27-31 stycznia 2010 r. razem z małżonką czekaliśmy już od kilku miesięcy i właściwie przez te niespełna dwa miesiące oczekiwania myśleliśmy jak na nich będzie, czy dobrze je przeżyjemy itp. Jak to zawsze bywa, nie obeszło się bez trudności i przeszkód, ale na szczęście i ku chwale Boga przyjechaliśmy do Nieszawy pierwsi z nielicznych. Nawet dzieci, które przyjechały z nami, były zadowolone i uszczęśliwione ze swej obecności tam.
Pierwszy dzień to było oczywiście zawiązanie wspólnoty, wtedy już z małżonką poczuliśmy ducha tych cudownych rekolekcji: znajomy ksiądz, cudowni ludzie, którzy patrzyli na wszystkich z wielką miłością, po prostu jedna wspaniała rodzina. Dla mnie cudownym i niepowtarzalnym przeżyciem było uczestniczenie w codziennej jutrzni i Mszy Świętej. To było coś czego tak bardzo potrzebowałem, a czego brakuje mi teraz - twarde wskazówki księdza, jego kazania jednoznacznie pokazały mi, jaką drogą powinienem iść razem z żoną, jakimi powinniśmy być animatorami. Wystawienie Najświętszego Sakramentu też było oczekiwanym wydarzeniem i co najdziwniejsze nikomu z nas w tej zimnej kaplicy nie było zimno. Tam był Jezus, żona i ja, tylko to się liczyło. Było to piękne wydarzenie, wielka zasługa tutaj dla księdza, par prowadzących jak wspaniale i w sposób perfekcyjny przygotowali te rekolekcje. Przed samym Bogiem mogłem przeprosić żonę za me niedoskonałości, podziękować jej za wszystko, za jej dobroć, miłość, co w szarej codzienności nie zawsze przychodzi mi to łatwo i jest w to pięknych słowach, a Duch Święty wtedy otworzył moje serce ku mojej żonie. Rekolekcje te dały mi i mojej rodzinie wiele radości Bożej, wiele naprawdę można było się nauczyć przez te pięć dni, aż żal było wyjeżdżać. Teraz mając chociaż cząstkę tej wiedzy jaką nam przekazano na pewno będziemy przekazywać ją dalej w naszych kręgach, rodzinie, w życiu zawodowym i społecznym.
Korzystając z okazji chcielibyśmy podziękować parom prowadzącym i księdzu za mądre słowa, diakoni muzycznej za uprzyjemnienie chwil spędzonych przy śpiewach, diakoni dziecięcej za przypilnowanie naszych pociech, siostrom zakonnym za miłą i serdeczną atmosferę, wszystkim parom za swoje świadectwa, które są budujące. Abyśmy wszyscy, cały DK mógł przeżywać jak najwięcej rekolekcji, bo one naprawdę budują, umacniają człowieka i prowadzą małżeństwa do Boga. A o to wszystkim nam chodzi, aby spotkać się z Bogiem po zakończeniu naszej ziemskiej wędrówki i radować się w Jego Królestwie.
Szczęść Boże!
Emilka i Darek.














