Nie trzeba nigdzie jechać, by być misjonarzem
W diecezjalnej edycji czasopisma Niedziela z dnia 8 XI 2009 r. ukazało się sprawozdanie z jesiennego dnia wspólnoty. Zapraszamy do lektury.
W parafii pw. św. Józefa na toruńskich Bielanach 11 października odbył się dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie, który zgromadził około stu osób. Temat spotkania dotyczył odpowiedzialności Kościoła za dzieła misyjne. Nic zatem dziwnego, że gościem był bp Józef Szamocki, który w latach 1983-1988 pracował jako misjonarz w Zambii. Spotkanie rozpoczęło się od Koronki do Miłosierdzia Bożego, po której nastąpił Namiot Spotkania - osobista modlitwa przed Najświętszym Sakramentem. Tu miało miejsce świadectwo ks. Wacława Dokurno o mocy modlitwy różańcowej w życiu kapłana.
Potem nastąpił podział na grupy. W mniejszym gronie snuto refleksje nad myślami zawartymi w encyklice Jana Pawła II “Redemptoris missio”. Podkreślano, że nie trzeba jechać na misje, aby być misjonarzem.
Kolejnym punktem programu była konferencja Biskupa Józefa, który podkreślił, że praca misjonarza to nie tylko głoszenie Dobrej Nowiny, lecz także organizowanie wspólnoty, troska o sprawy bytowe, dążenie, by coraz lepiej rozumieć tych, do których posłał Pan Bóg. Ksiądz Biskup przytoczył anegdotę o tym, jak kiedyś podczas czytania Ewangelii ze zdziwieniem spostrzegł, że jego parafianie usiedli! Jak się później dowiedział, według lokalnego zwyczaju, postawa stojąca oznacza sprzeciw, niezgodę, chęć polemizowania, natomiast postawa siedząca to oznaka akceptacji i zgody.
Szczytem spotkania była Eucharystia, której przewodniczył ks. Bogusław Dygdała, od września moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie. W homilii podkreślił, że formacja przeżyta w Ruchu Światło-Życie rodzi szczególne zobowiązania. Trzeba stawiać sobie duże wymagania. - “Dla oazowicza brama wiodąca do królestwa Bożego jest szczególnie wąska” - powiedział Ksiądz Bogusław.
Przedstawiciele wspólnoty podziękowali za 17-letnią posługę dotychczasowemu moderatorów diecezjalnemu Ruchu Światło-Życie ks. Sławomirowi Skonieczce. Po Eucharystii uczestnicy spotkał się na agapie, przygotowanej przez kręgi Domowego Kościoła.
Tomasz Strużanowski
